Geoblog.pl    GregorioW    Podróże    Sur les collines au lac    <i>Colonial</i> (+ wybory)
Zwiń mapę
2019
26
maj

Colonial (+ wybory)

 
Szwajcaria
Szwajcaria, Bern-Grünes Quartier
Przejechano 702 km
 
Do siedziby rządu kraju (i władz jednego z sąsiadujących z Vaud kantonów) trafiam już po „zaliczeniu” Genewy, Zurychu, Bazylei, Locarno i Neuchâtel. I tak jak w przypadku trzech ze wspomnianych miast, jest to wizyta ekspresowa. W polskiej ambasadzie w Bernie uruchomiono bowiem jedyną w Szwajcarii komisję wyborczą. Przyjeżdżamy pociągiem nieco po południu i — oczywiście — zmierzamy najpierw na kawę.

Tym razem nie zdobyłem w porę rekomendacji od lozańskich kawiarzy. Ratuję się przeglądem strony European Coffee Trip i trafiam do Coloniala. W pierwszej chwili jestem zawiedziony, bo jednak liczyłem na jakieś kawy parzone metodami alternatywnymi — ale gdy, usiadłszy na zewnątrz, spoglądając na zachodnią stronę pl. Spichlerznego (Kornhausplatz), delektuję się genialnie przyrządzonym cappuccinem z indonezyjskiej kawy Orang Utan, już nie narzekam. A Czytelnikom polecam. Zwłaszcza że Colonial to nie tylko kawiarnia, ale także czynny do późnego wieczora koktajlbar, a tuż obok — sklep z akcesoriami do przygotowywania kawy.

Do ambasady podjeżdżamy tramwajem. Przy pl. Thuńskim, z którego czekał nas spacer, spostrzegamy stację rowerów miejskich — mając abonament na lozańskiego PubliBike’a, oczywiście korzystamy. Kończy się to jednak szybką rundką, gdy orientujemy się, że przysługująca nam godzina jazdy nie wystarczy na odczekanie w kolejce do głosowania… Wróciwszy już pieszo, stoimy jakieś 50 minut, co skutkuje kilkoma mniej lub bardziej oczekiwanymi spotkaniami. Intrygujące.

Wracamy też tramwajem. Hm, a właściwie to taki jest pierwotny plan, który wymaga zmiany, bo w centrum miasta rozpoczyna się akurat świętowanie zdobycia mistrzostwa Szwajcarii przez piłkarzy BSC Young Boys. Z pomocą znów przychodzą rowery — i w ten sposób, zmuszeni jeszcze do kilku objazdów, zdążamy na wcześniej zaplanowany pociąg powrotny.

(i)  Colonial Bar, Kornhausplatz 11, Bern.
Dojazd m.in. wszystkim, co zatrzymuje się na przystanku Zytglogge.
 
 
Zdjęcia (4)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula  - 2019-06-07 06:49
Dzień w Szwajcarii z mocną domieszka Polski !
pozdrawiam
 
GregorioW
GregorioW  - 2019-06-08 09:46
Tego dnia była polska współczesność, ale polskich śladów i skojarzeń jest tutaj co niemiara — jeszcze będę o tym wspominał :)
Spod Alp pozdrawiam!
 
 
GregorioW
Grzegorz Wielgoszewski
zwiedził 17.5% świata (35 państw)
Zasoby: 456 wpisów 456 176 komentarzy 176 1043 zdjęcia 1043 5 plików multimedialnych5
 
Moje podróże więcej
20.09.2020 - 06.02.2021
 
 
07.08.2018 - 11.02.2020
 
 
01.03.2014 - 23.08.2014